Co usłyszałby Szolem Alejchem w Pendolino?

W lutym spotkaliśmy się w Centrum Kultury Jidysz, żeby podzielić się wrażeniami z lektury „Notatek komiwojażera” Szolem Alejchema. W krótkich opowiadaniach napisanych w latach 1902–1910 autor przedstawia zasłyszane przez tytułowego komiwojażera historie pasażerów trzeciej klasy pociągu potocznie zwanego przez miejscowych „Próżniakiem”. Rabinowicz opisuje je z typowym dla siebie poczuciem humoru, ale z pojedynczych anegdot wyłania się szerszy obraz ówczesnej, zupełnie niewesołej, codzienności Żydów mieszkających w Cesarstwie Rosyjskim.

Zanotowane przez narratora historie przypomniały nam oczywiście nasze własne doświadczenia z podróży pociągiem, autobusem czy… winda, w których współpasażerowie czując nagłą potrzebę podzielenia się historią, zaczynają opowiadać czasem bardzo osobiste szczegóły ze swojego życia. Zastanawialiśmy się co takiego jest w podróżach pociągiem, co zbliża ludzi i staje się idealnym momentem na takie bliskie rozmowy obcych sobie jeszcze przed chwilą osób.

Niespodziewanie z dyskusji o przeszłości, której obraz zachował dla nas dzięki swoim opowiadaniom Szolem Alejchem, zaczęliśmy rozmawiać o życiu dzisiejszym: naszym zabieganiu, odcięciu od innych ludzi przez urządzenia elektroniczne, niedostatku zwyczajnych kontaktów międzyludzkich. Część z nas oponowała mówiąc, że tej idylliczny, dawny świat nie był aż tak idealny, a „Notatki komiwojażera” wcale nie są świadectwem ówczesnej bliskości więzów międzyludzkich, ale raczej pobieżnych kontaktów. Biorąc pod uwagę czas, w którym autor pisał opowiadania oraz jego własną sytuację życiową (Bella Szwarcman-Czarnota pisze w posłowiu o tym, że ich powstanie zbiega się w czasie z emigracją i chorobą samego Szolem Alejchema), obraz pasażerów trzeciej klasy to raczej zapis rozpadającej się pomału wspólnoty. Każdy z opowiadających wysiada na swoim przystanku i znika w tłumie, czasem nie dokończywszy nawet swojej historii.

Opowiadania Szolem Alejchema skojarzyły się niektórym z książkami Bohumila Hrabala – obaj autorzy traktują bowiem swoich bohaterów z ciepłem i zrozumieniem, a jednocześnie w sposobie opisu rzeczywistości znajdziemy podobne elementy surrealizmu i humoru, które sprawiają, że codzienność staje się czymś niezwykłym. Inni przywoływali z kolei opowiadania Nikołaja Gogola – podobieństwa w pisarstwie dwóch autorów można potraktować jako dowód na to, że nowoczesna literatura jidysz była częścią literatury europejskiej i pozostawała z nią w bliskim dialogu.

[notowała: Martyna]

[zdjęcia: Katarzyna Markusz]

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: