# 9 Etgar Keret „Rury” (30.10.2015)

Naszą dyskusję na temat prozy Etgara Kereta na podstawie jego opowiadań zebranych w tomie „Rury” rozpoczęliśmy od pytania o to, czy gdyby autor napisał kiedyś powieść (o czym zresztą wspomina czasem w wywiadach), to zdecydowalibyśmy się po nią sięgnąć. Zdania były oczywiście podzielone, ale pozwoliło nam to wypunktować najważniejsze cechy jego prozy, które jednym wydawały się być zaletą przy pracy nad dłuższą formą, inni zdecydowanie woleliby pozostać przy krótkich opowiadaniach. Dzieląc się swoimi wrażeniami z lektury mówiliśmy dużo o języku – jego potoczności, wieloznaczności, mocy użytych przez Kereta wulgaryzmów. Jak zwykle ciekawostki lingwistycznymi podzieliła się z nami tłumaczka i lektorka języka hebrajskiego Regina Gromacka, która opowiedziała, że stosowane we współczesnej hebrajszczyźnie słowa z języka arabskiego (w tym też wulgaryzmy) tak dalece weszły już do powszechnego użycia, że nie wymagają już specjalnego zaznaczania ich obcego pochodzenia w druku. Keret, co wiadomo uznawany jest za niepokornego buntownika młodego pokolenia – tak było rzeczywiście kilka lat temu, kiedy jego potoczna, uliczna hebrajszczyzna silnie kontrastowała z utartymi formami wzniosłego literackiego języka. Dziś Keret nie jest już osamotniony, wielu pisarzy bowiem poszło jego drogą i używa w swojej prozie języka codziennego, bądź mowy charakterystycznej dla różnych grup etnicznych zamieszkujących Izrael – mówiła Regina.
Nie mogliśmy oczywiście pominąć tematu charakterystycznego dla autora absurdalnego humoru, który jednych zachwyca, innych drażni. Pojawiły się wśród nas też opinie, że o ile w innych tomach dziwne i absurdalne sytuacje były motorem opowieści, o tyle w Rurach pisarz czasem przekracza granicę i niektóre opowiadania stają się przez to zbyt trudne w odbiorze. Zastanawialiśmy się jednak, czy nie taki był właśnie zamysł w „Rurach”, w których pojawia się wyjątkowo wiele wątków militarnych, do których opisania Keret ucieka się właśnie do groteski, czy karykatury.

?????????????

Fot. Aleksandra Muzińska

Dyskusja była tym razem bardzo ożywiona, a zdania podzielone, co znaczy tyle, że wszystkim serdecznie polecamy „Rury”, oraz pozostałe tomy opowiadań (choćby wydane niedawno „Siedem dobrych lat”), a także:
-Teksty Kereta publikowane w „The New Yorkerze”: http://www.newyorker.com/contributors/etgar-keret ;
– „Paragraf 22” Josepha Hellera, jako ciekawy kontekst do wielu opowiadań z tomu „Rury”;
Filmy:
– „Meduzy” (2007), reż. Shira Geffen i Etgar Keret;
– „Walc z Bashzirem“ (2008) , reż. Ari Folman.
[Martyna]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: